top of page

Twój zespół „po cichu gaśnie”, a Ty dokręcasz śrubę? 50% menedżerów nie widzi, że ich ludzie cierpią na wypalenie zawodowe.

  • Zdjęcie autora: Mateusz Wrzesiński
    Mateusz Wrzesiński
  • 2 dni temu
  • 3 minut(y) czytania
Wypalenie zawodowe

Masz wrażenie, że Twój zespół pracuje na "pół gwizdka"? Że młodzi pracownicy (Gen Z) są roszczeniowi, a każda prośba o nadgodziny kończy się milczącym oporem?


Prawdopodobnie myślisz: "Muszę ich bardziej przycisnąć. Muszę konkretniej egzekwować".

Zatrzymaj się na chwilę. Dane z najnowszych raportów (2025) pokazują brutalną prawdę: to nie lenistwo. Statystycznie rzecz biorąc, połowa Twojego zespołu właśnie się wypala, a Ty tego nie widzisz, bo sam walczysz o przetrwanie.


W tym artykule przeanalizujemy twarde dane o kondycji psychicznej Zetek i menedżerów w Polsce. Dowiesz się, dlaczego metoda "twardej ręki" w 2026 roku to biznesowe samobójstwo i jak odzyskać zaangażowanie zespołu (i własny spokój).


Spis treści:

  1. Ślepota menedżerska - dlaczego nie widzisz problemu? (Dane 2025)

  2. Quiet Quitting po polsku - liczby, które szokują.

  3. Lider na krawędzi - Ty też jesteś w grupie ryzyka.

  4. Case Study: Jak Krzysztof odzyskał zespół, przestając "dokręcać śrubę".

  5. 3 sygnały ostrzegawcze, których nie możesz ignorować.


Ślepota menedżerska – dlaczego nie widzisz problemu?


Zacznijmy od liczb, które powinny wisieć nad biurkiem każdego lidera w Polsce.

Według raportu Hays Poland i Fundacji OFF school "Gen Boost 2025":


  • 46% pracowników z Pokolenia Z doświadczyło już wypalenia zawodowego.

  • Co bardziej przerażające - 50% menedżerów w ogóle tego nie zauważa


Dlaczego tak się dzieje? Bo "Zetki" nie przychodzą do Ciebie z płaczem, one znikają emocjonalnie. Aż 79% z nich nigdy nie wzięło zwolnienia lekarskiego z powodu wypalenia. Cierpią w ciszy, wykonują absolutne minimum, a Ty widzisz tylko spadek wyników.

Jeśli myślisz, że "sami muszą się ogarnąć", tracisz czas a co za tym idzie pieniądze. Niezauważone wypalenie to prosta droga do Quiet Quitting (cichego odchodzenia), które kosztuje firmy miliardy.


Quiet Quitting po polsku - liczby, które szokują


Polska jest w niechlubnej czołówce Europy. Według badań Instytutu Gallupa i CIOP, poziom zaangażowania polskich pracowników wynosi zaledwie 14%.

Oznacza to, że w Twoim 10-osobowym zespole:


  • 1-2 osoby ciągną wózek do przodu (są zaangażowane).

  • 6-7 osób robi tylko tyle, by nie zostać zwolnionym (quiet quitting).

  • 1-2 osoby aktywnie działają na szkodę firmy (są głośno niezadowolone).


Jeśli Twoją strategią na tę sytuację jest mikrozarządzanie i częstsze spotkania statusowe, tylko pogłębiasz problem. Ludzie nie potrzebują więcej kontroli. Potrzebują lidera, który rozumie, że efektywność w 2026 roku nie bierze się z presji, ale z poczucia sensu.


Lider na krawędzi - Ty też jesteś w grupie ryzyka


Musimy jednak być szczerzy - trudno zauważyć wypalenie zawodowe u innych, gdy samemu ledwo wiąże się koniec z końcem.

Jako młody lider masz najtrudniej. Znajdujesz się między młotem (oczekiwania Zarządu/Właściciela) a kowadłem (potrzeby zespołu).


Raport Pluxee Polska (2024) nie pozostawia złudzeń: 67% menedżerów w Polsce zmaga się z wypaleniem zawodowym. Pracujesz średnio o pół dnia dłużej w tygodniu niż Twoi pracownicy.

Oto w czym rzecz: Twoja frustracja na zespół ("dlaczego oni nie pracują tak ciężko jak ja?!") to często mechanizm obronny Twojego własnego przemęczenia. Dokręcasz śrubę im, bo sam czujesz, że tracisz kontrolę.


Case Study: Jak Krzysztof odzyskał zespół, przestając "dokręcać śrubę"


Jeden z uczestników naszego programu mentoringowego, Krzysztof, przyszedł do nas z problemem: "Młodzi nie dowożą wyników na które się umawiamy, będę musiał ich wymienić".

Zanim podjęliśmy decyzję o zwolnieniach, zrobiliśmy audyt stylu zarządzania. Okazało się, że Krzysztof np.: wysyłał maile po 21:00 i oczekiwał natychmiastowych odpowiedzi na wiadomość.

Co zmieniliśmy?


  1. Zasada "Pracy głębokiej": Wprowadziliśmy 1 dzień w tygodniu bez spotkań wewnętrznych.

  2. Otwartość lidera: Krzysztof przyznał przed zespołem: "Sam jestem przeciążony, uporządkujmy priorytety razem". To nie była słabość - to był początek budowania jego prawdziwego autorytet.

  3. Koniec z mikrozarządzaniem: Przeszedł z kontrolowania godzin na rozliczanie efektów.


Efekt? Po 3 miesiącach rotacja w zespole spadła, a wyniki sprzedażowe wzrosły o kilkanaście procent. Zespół "odżył", bo poczuł, że szef gra z nimi w jednej drużynie.


3 sygnały ostrzegawcze, których nie możesz ignorować


Nie musisz być psychologiem, żeby być skutecznym liderem. Obserwuj te 3 wskaźniki:


  1. Cynizm i czarny humor: Jeśli Twój ambitny pracownik zaczyna żartować, że "i tak nic się nie uda", to może być pierwszy sygnał, że pracownik wpada w wypalenie zawodowe.

  2. Izolacja: Ktoś, kto był duszą towarzystwa, nagle wyłącza kamerę na Zoomie i nie odzywa się na spotkaniach? To nie "skupienie", to najcześciej ucieczka.

  3. Spadek jakości (nie ilości): Pracownik robi swoje, ale "bez serca"? Raporty są poprawne, ale brakuje w nich wniosków? To klasyczny objaw quiet quitting.


Podsumowanie


Możesz dalej udawać, że problem nie istnieje i wymieniać ludzi, gdy się "zużyją". Ale na obecnym rynku pracy to strategia skazana na porażkę.

Prawdziwy autorytet buduje się dziś na uważności. Jeśli zadbasz o higienę pracy swojego zespołu (i swoją!), wyniki przyjdą same.


 
 
 

Komentarze

Oceniono na 0 z 5 gwiazdek.
Nie ma jeszcze ocen

Oceń
bottom of page